Blog > Komentarze do wpisu

szyciowa pasja :)

Okazuje się, że to, co obecnie pochłania mój wolny nieprzespany czas, oddaliło mnie zupełnie od kartko- i papieromanii. Trochę mi się tęskni za tym... Tym bardziej, że - tak pożądane teraz z braku wszelkiego miejsca w mieszkaniu - szafki i szuflady wypełnione po części wszelkimi przyborami i kartonami, nie pozwalają zapomnieć o sobie ;) No i tak na prawdę to nie skończyłam z kartkami :) Tylko do reszty pochłonęło mnie ... szycie :) Właściwie to nie tak krótko szyję. Maszynę mam już ponad dwa lata i od początku powstawały mniej lub bardziej udane twory, głównie tzw. praktyczne :) Parę ubrań też mam na swoim koncie ale o tym może przy innej okazji. Dziś pochwalę się niektórymi uszytkami do Synkowego pokoju :) Torba na kolorowe piankowe puzzle powstała na samym początku mojej przygody z maszyną i trochę widać, że do perfekcji jej daleko.puzzlowa torba

 puzlowa torba 2

Potem powstała maskotka Sowa-śpioch 1 (brązowopióra :)) Uszyłam ją ręcznie, gdyż pech chciał, że maszyna  wylądowała w serwisie, akurat wtedy gdy pełna zapału wróciłam z naręczem filców do domu :/. Widać mocne niedociągnięcia, ale ręczne szycie kilku warstw grubej bawełny i jeszcze filcu na prawdę dało nieźle w kość moim palcowym opuszkom... Druga sowa (notabene nie przypadła do gustu mojemu Synciowi) wygląda lepiej, przynajmniej od strony wykonawczej :) Nie mniej obie, mimo niedociągnięć,  mnie do gustu przypadły. Siedzą i drzemią na płocie, nad łóżkiem Synia :)

sowy śpiochy

A niżej prawdziwy strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o rozrywkę dla niespełna trzylatka. Przynajmniej mojego :) Poczciwe woreczki, za moich dziecięcych czasów wypełniane grochem. Te uszyłam z kawałka  bawełny, wypełniłam - idąc za ekologicznym trendem - zwykłym ryżem :) "Poszewki" na worki powstały z grubej wielokolorowej pasiastej bawełny. Dzięki możliwości zdejmowania "poszewek" mogę je bez problemu wyprać. Zakładka poszewki zyskała dodatkową funkcję w zabawie - bez problemu mieści się tam rączka, czy nawet stópka naszego krasnoludka :) Woreczki polecam gorąco. Pracy niewiele, a ile radości! Zdążyłam już doszyć drugi "komplet":)

woreczki

wieża woreczków

piątek, 18 stycznia 2013, szpulka83

Polecane wpisy

Komentarze
2016/10/25 08:11:46
Szycie ostatnio robi się coraz modniejsze. A i wcale się nie dziwię, bo naprawdę potrafi wciągnąć. Ze mną to było tak, że postanowiłam spróbować, przeszyć na maszynie mamy kawałek materiału. I tak przeszyłam raz, drugi, zszyłam je ze sobą i mi się spodobało. Jak kolejnym razem byłam u mamy też wzięłam się z szycie. I tak jest aż do teraz, mam na koncie kilka uszytych poszewek :) Oszczędzam teraz na własną maszynę do szycia. Jeszcze jedno odłożenie z wypłaty i będę mogła kupować. Ale nie wiem dokładnie którą, mam cichą nadzieję, że mi podpowiesz czy w dobrą stronę się kieruje przy wyborze maszyny do szycia. Bardzo proszę o pomoc :) Co do marki, po przejrzeniu forów i blogów zdecydowałam, że chcę maszynę z Łucznika. Bo one są łatwe w obsłudze i solidne, a takiej szukam. Druga kwestia, chciałabym coś nie najbardziej podstawowego, bo troszkę już z szyciem na maszynie się zapoznałam, ale tez niezbyt skomplikowanego, żebym nie przytłoczył mnie nadmiar funkcji. Ale dobrze jeśli będzie miała wolne ramię, kilku stopniowe obszywanie dziurek i ściegi overlockowe. Na razie obstawiam tę: www.galerialucznik.pl/pl/p/ZOFIA-II-2015-Nowosc-Wysylka-Gratis/1330 bo ma funkcje które wyczytałam na blogach, że są bardzo przydatne, 35 programów szycia, a dodatkowo ma korzystną cenę. Ale nie jestem pewna... Co sądzisz o moim typie? Z góry dziękuję za pomoc :)