Blog > Komentarze do wpisu

Woreczki zapachowe

Przy okazji poszukiwań w internetowych czeluściach domowych sposobów na usunięcie z mieszkania nieprzyjemnego zapachu ... pieczonej ryby, natknęłam się na równie domowe przepisy na "odświeżacze" do szafy :) Suszone plastry pomarańczy i cytryn z goździkami ... mmm... cudowny zapach... Notabene tylko z szafy, bo tego rybiego wszechobecnego wytępić nie mogę :( A wracając do woreczków, to powstały po części ze skrawków, po części z grubej beżowo-brązowej bawełny, której przeznaczenie miało być zupełnie inne (ale o tym kiedy indziej). No i z koronek od Babci Stefci. A dostało mi się ich mnóstwo: pięknych, delikatnych, o różnych szerokościach, unikatowych na pewno, bo i starszych ode mnie :). Jak Babcia wyciągnęła swoje wielkie z nimi pudło, to oczy mi się zaświeciły. Toż to najprawdziwsze skarby! Teraz myślę intensywnie, do czego by je tu jeszcze wykorzystać.

woreczki zapachowe

sobota, 23 lutego 2013, szpulka83

Polecane wpisy