Kategorie: Wszystkie | Biżuteria | Kartki | Od kuchni | Różności | Szycie
RSS

Szycie

czwartek, 02 stycznia 2014

Czapa na wiosenne i jesienne chłody, dzianinowa z wykończeniem dresowym. Dla siostry :)

czapa

czapa

czapa

czapa

Tagi: czapka
18:06, szpulka83 , Szycie
Link Dodaj komentarz »

Bluzka ta powstała na bazie mojego ukochanego ale już wysłużonego topu z Clicka. Pierwotna, moja osobista wersja była "bezfrędzlowa". Top dla siostry  ma już frędzle (miało nie być tak skromnie). Mnie ozdobny tył wystarczał. Niemniej wersja z frędzlami ostatecznie mnie przekonała :)

bluzka z frędzlami

bluzka z frędzlami

bluzka z frędzlami

Bez komentarza nie pozostawię mojego stosunkowo nowego nabytku. Spodni Desiguala z niskim krokiem kupionych w sklepie wyprzedażowym za śmieszne pieniądze. Miały feler - zepsuty suwak. Przy wszyciu nowego nieźle się napociłam i naprułam. Dalej wszywanie zamków to dla mnie czarna magia. Powiedzmy jednak, że w tym przypadku wyszło w miarę ok. Niemniej spodnie budzą olbrzymie kontrowersje... Opinie nawet nie są podzielone... Sama krytyka! No cóż, mnie się podobają. A Wy co sądzicie?

niedziela, 13 października 2013

Woreczki powstały na zamówienie Siostry. Miały być dwa ale się rozpędziłam i wykroiłam cztery. Uszyć zdołałam trzy... Gruba bawełna z Ikei w połączeniu z Babcinymi koronkami dały taki oto efekt:

koronkowe woreczki

Worki mają posłużyć za opakowanie na prezent i "etui" na biżuterię. Troczki są wszyte w jeden z boków woreczka, więc nie ma obawy, ze się zgubią po rozwiązaniu.

We wrześniu Synek zadebiutował jako Przedszkolak. Postanowiłam sama uszyć dla niego worki różnego przeznaczenia: na kapcie, na zapasowe ubranie, na strój gimnastyczny. Użyłam grubej, wytrzymałej bawełny z Ikei, która znakomicie się sprawdza. Rezultaty matczynych robót możecie zobaczyć poniżej :)

Worek na kapcie (miał być koniecznie z pomarańczowym autem - na życzenie Synka). Aplikację wycięłam z zasłonki dziecięcej. Do podpisania worka wykorzystałam drukarkę atramentową, papier transferowy termoaktywny i żelazko.

worek na kapcie

worek na kapcie

Worek Przedszkolaka na zapasowe ubranie.

worek przedszkolaka

worek przedszkolaka

Worek gimnastyczny

worek gimnastyczny

 

Jako, że za oknem złota polska jesień, nasuwają mi się letnie skojarzenia. Wprawdzie ubiegłoroczne, ale taki poślizg w publikacji moich szyciowych osiągnięć wcale zaskoczeniem nie jest :) Będę teraz odkopywać i ujawniać stare prace :) Ale do rzeczy.

Cieniutki zwiewny jersey kupiony w sklepie z resztkami tkanin za śmieszne kilka złotych - z racji ograniczonej wielkości - od razu zyskał przeznaczenie. Tak  powstała "twarzowa" bluzka dla Siostry. Bardzo prosty wykrój zrobiłam sama na bazie własnej bluzki oversize. 

Twarzowa bluzka

sobota, 04 maja 2013

Spódnica powstała na "zamówienie" siostry. Miała być prosta w formie, krótka i z kieszeniami. Czarny materiał w prążki kupiłyśmy w sklepie wyprzedażowym z resztkami tkanin. Wykrój znaleziony w starej Burdzie zmodyfikowałam dodając kieszenie i zwężając spódnicę ku dołowi i skracając ją. Z tyłu wszyłam metalowy zamek (oj, wiele mi to przysporzyło nerwów; nad wszywaniem zamków muszę jeszcze dużo popracować...). Efekty można zobaczyć niżej...

spódnica z przodu

spódnica z tyłu

wtorek, 12 marca 2013

Jakiś czas temu z kawałka materiału, z którym nie wiedziałam co zrobić, uszyłam poszewkę z troczkami na poduszkę wg tutorialu znalezionego na blogu Longredthread 

poszewka z troczkami

Tu zbliżenie na słodkie troczki...

poszewka z troczkami

Trochę prześwituje różowy wsyp, bo poduszka pierzasta, ale generalnie jestem zadowolona z efektu :) "Przepis" na poszewkę znakomity!

piątek, 18 stycznia 2013

Okazuje się, że to, co obecnie pochłania mój wolny nieprzespany czas, oddaliło mnie zupełnie od kartko- i papieromanii. Trochę mi się tęskni za tym... Tym bardziej, że - tak pożądane teraz z braku wszelkiego miejsca w mieszkaniu - szafki i szuflady wypełnione po części wszelkimi przyborami i kartonami, nie pozwalają zapomnieć o sobie ;) No i tak na prawdę to nie skończyłam z kartkami :) Tylko do reszty pochłonęło mnie ... szycie :) Właściwie to nie tak krótko szyję. Maszynę mam już ponad dwa lata i od początku powstawały mniej lub bardziej udane twory, głównie tzw. praktyczne :) Parę ubrań też mam na swoim koncie ale o tym może przy innej okazji. Dziś pochwalę się niektórymi uszytkami do Synkowego pokoju :) Torba na kolorowe piankowe puzzle powstała na samym początku mojej przygody z maszyną i trochę widać, że do perfekcji jej daleko.puzzlowa torba

 puzlowa torba 2

Potem powstała maskotka Sowa-śpioch 1 (brązowopióra :)) Uszyłam ją ręcznie, gdyż pech chciał, że maszyna  wylądowała w serwisie, akurat wtedy gdy pełna zapału wróciłam z naręczem filców do domu :/. Widać mocne niedociągnięcia, ale ręczne szycie kilku warstw grubej bawełny i jeszcze filcu na prawdę dało nieźle w kość moim palcowym opuszkom... Druga sowa (notabene nie przypadła do gustu mojemu Synciowi) wygląda lepiej, przynajmniej od strony wykonawczej :) Nie mniej obie, mimo niedociągnięć,  mnie do gustu przypadły. Siedzą i drzemią na płocie, nad łóżkiem Synia :)

sowy śpiochy

A niżej prawdziwy strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o rozrywkę dla niespełna trzylatka. Przynajmniej mojego :) Poczciwe woreczki, za moich dziecięcych czasów wypełniane grochem. Te uszyłam z kawałka  bawełny, wypełniłam - idąc za ekologicznym trendem - zwykłym ryżem :) "Poszewki" na worki powstały z grubej wielokolorowej pasiastej bawełny. Dzięki możliwości zdejmowania "poszewek" mogę je bez problemu wyprać. Zakładka poszewki zyskała dodatkową funkcję w zabawie - bez problemu mieści się tam rączka, czy nawet stópka naszego krasnoludka :) Woreczki polecam gorąco. Pracy niewiele, a ile radości! Zdążyłam już doszyć drugi "komplet":)

woreczki

wieża woreczków